Wywiady

Zawsze musimy być dwa kroki przed przeciwnikiem. Wywiad z gen. Karolem Molendą, dowódcą WOC

gen. dyw. Karol Molenda

– Praca w WOC jest przede wszystkim dla tych, którzy chcą zrobić coś dobrego dla Ojczyzny, chcą poczuć, że są elementem czegoś większego, a ich praca realnie zmienia nasze otoczenie. Naszą siłą jest intelekt i to w niego głównie inwestujemy – mówi gen. dyw. Karol Molenda, dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. Rozmawiamy m.in. o możliwościach pracy w WOC i początkach tej jednostki.

#top_oferta: Senior Ceph Engineer

25000 - 30000 pln

Aplikuj

Zacznijmy od początku: jak powstawał Komponent Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni?

gen. Karol Molenda

Przed 2019 rokiem zasoby odpowiedzialne za informatykę, cyberbezpieczeństwo, kryptologię i łączność były rozproszone w różnych jednostkach organizacyjnych Wojska Polskiego. Ich rozwój nie był koordynowany, nie było także jednoosobowej odpowiedzialności za te wszystkie działania. Owszem, zasoby realizowały swoje zadania, jednak nie do końca tak optymalnie, jak oczekiwano. Dlatego podjęta została decyzja, aby utworzyć miejsce łączące ich kompetencje — i tak narodziło się Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni (NCBC)

W 2019 roku zostałem powołany na funkcję Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej ds. utworzenia Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, a konsolidacja rozproszonych kompetencji w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz utworzenie NCBC były moimi pierwszymi zadaniami. Śmiało mogę powiedzieć, że to była niesamowita przygoda, bo proces powstawania Centrum trwał zaledwie trzy miesiące. Przy tym trzeba było utrzymywać pracę dotychczasowych zasobów w taki sposób, by żaden proces i żaden system ani na chwilę nie został wyłączony. Było to jedno z największych wyzwań w moim życiu zawodowym. Na szczęście udało mi się zaangażować w ten projekt doświadczonych i utalentowanych specjalistów.

Równolegle pracowałem nad koncepcją utworzenia Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni (WOC), która zakładała bardziej militarny aspekt funkcjonowania, czyli de facto dodatkowe zadania wykraczające poza kompetencje NCBC. 

Pragnę tu podkreślić, że w 2016 roku na szczycie NATO w Warszawie uznano cyberprzestrzeń za kolejną domeną operacyjną. To oznacza, że jest przestrzenią, której należy bronić, tak samo jak domeny lądowej, powietrznej, morskiej oraz kosmicznej. Cyberprzestrzeń jest o tyle wyjątkowa, że jako jedyna z tych domen operacyjnych jest utworzona przez człowieka, a jej parametry zmieniają się w sposób ciągły. To my wszyscy ją tworzymy, a nieustannie powstające rozwiązania i algorytmy każdego dnia zmienią jej właściwości. Dlatego obrona tej przestrzeni jest wyjątkowo skomplikowanym zadaniem.

Należało więc utworzyć jednostkę, która będzie odpowiedzialna za działania w cyberprzestrzeni. Według terminologii NATO powinny one odbywać się w trzech wymiarach: Defensive Operations, Offensive Operations oraz Intelligence, Surveillence and Reconessaince, a więc: cyberobrona, cyberatak i cyberrozpoznanie. Komponent Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni łączy te trzy rodzaje kompetencji.

Faktycznie, wydaje się, że łatwiej jest zbudować coś od podstaw, niż połączyć istniejące zespoły, utrzymując ciągłość ich pracy.

Tworzenie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni było ogromnym wyzwaniem organizacyjnym i logistycznym. To jak budowanie samolotu w trakcie lotu. Wielu ekspertów twierdziło wówczas, że jest to zadanie niemożliwe do zrealizowania.

Gdzie jesteście teraz?

Utworzone zostało dowództwo komponentu skupiające wszystkie kompetencje z zakresu cyberbezpieczeństwa, kryptologii, informatyki i łączności w Siłach Zbrojnych.

W swojej strukturze posiadamy dodatkowo 11 jednostek wojskowych rozlokowanych w całej Polsce: dwie specjalistyczne jednostki działań w cyberprzestrzeni, czyli te, które posiadają zdolności do prowadzenia operacji w pełnym spektrum (cyberobrona, cyberrozpoznanie i cyberatak), ale też Wojskowe Biuro Zarządzania Częstotliwościami, Centrum Wsparcia Systemów Dowodzenia, Centrum Zasobów Cyberprzestrzeni i sześć Regionalnych Centrów Informatyki — w Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Bydgoszczy, Olsztynie i Krakowie.

W trakcie formowania jest także Jednostka Wsparcia Działań. Wojska Obrony Cyberprzestrzeni stale i konsekwentnie się rozwijają, obecnie w naszej strukturze jest ponad 6,5 tysięcy etatów.

To bardzo dużo!

Jak zaraz wytłumaczę, za co odpowiadamy i czym się zajmujemy, spyta Pani: „Jak sobie radzicie z tak małą liczbą ludzi?”.

Komponent Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni odpowiada za dostarczanie wszelkich usług teleinformatycznych całym Siłom Zbrojnym. W czasie rzeczywistym odpowiadamy za organizowanie, utrzymywanie i monitorowanie sieci i systemów, zarówno jawnych oraz niejawnych. Wiele systemów kadrowych, finansowych czy logistycznych zostało utworzonych i jest administrowanych przez naszych specjalistów. Nie ma także w Wojsku Polskim komputera, tabletu czy komórki, która nie zostałaby przez nas zakupiona i skonfigurowana. 

Wizją, która przyświeca naszej pracy jest to, by zawsze być dwa kroki przed przeciwnikiem, nigdy za nim. To oznacza, że musimy działać w trybie 24/7. Dzięki temu, w przypadku ataku na nasz kraj lub na jego infrastrukturę krytyczną, jesteśmy w stanie błyskawicznie reagować i udzielić niezbędnego wsparcia.

Skąd pozyskujecie specjalistów do pracy?

Zatrudnienie specjalistów było jednym z większych wyzwań podczas tworzenia WOC, gdyż powszechnie wiadomo, że brakuje ich na rynku pracy. Do tego założyliśmy, że nie będziemy konkurować z rynkiem prywatnym, który przyciąga wielkimi pieniędzmi. Zdecydowaliśmy, że należy rozwinąć własny kompleksowy program kształcenia kadr. W 2019 roku powołane zostało Wojskowe Ogólnokształcące Liceum Informatyczne (WOLI), które funkcjonuje przy Wojskowej Akademii Technicznej (WAT). 

Szkoła okazała się strzałem w dziesiątkę, bo od samego początku mieliśmy po dziesięciu, jedenastu kandydatów chętnych na jedno miejsce. Założeniem było skoncentrowanie programu nauczania na cyberbezpieczeństwie, ale także kształtowanie i rozwijanie u uczniów kompetencji miękkich. Liceum nie tylko kształci z zakresu matematyki, fizyki czy programowania, ale także uczy logicznego i nietuzinkowego myślenia, umiejętności pracy pod presją czasu, kreatywności i innowacyjności.

Poziom nauczania jest bardzo wysoki. Mój zastępca, który wcześniej był prodziekanem Wydziału Cybernetyki WAT i miał okazję prowadzić szkolenie dla licealistów, stwierdził, że poziom czwartoklasistów w zakresie informatyki jest równy z drugim rokiem studiów.

Wielu absolwentów liceum dalej szkoli się w Wojskowej Akademii Technicznej, gdzie od 2019 roku podwoiliśmy liczbę przyjęć. Tu kształtują się przyszli oficerowie WOC. Można więc powiedzieć, że teraz odbieramy owoce naszej wcześniejszej inwestycji.

To jednak nie jedyna droga prowadząca w szeregi Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. Do naszego zespołu poszukujemy też specjalistów z rynku cywilnego. Dla osób posiadających bogate doświadczenie z dziedziny kryptologii, informatyki czy cyberbezpieczeństwa oferujemy trzymiesięczne kursy oficerskie. Alternatywą jest także skorzystanie z programu stypendialnego lub ukończenie modułu oficerskiego w ramach Legii Akademickiej. Zachęcam do odwiedzenia naszej strony internetowej. Tam szczegółowo omówione są wszelkie kwestie proceduralne.

Logo WOC
Logo WOC

Jak można zdefiniować idealnego kandydata do WOC?

Przede wszystkim poszukujemy pracowników proaktywnych i zaangażowanych. Cyberprzestrzeń tak szybko się zmienia, że w żadnym momencie nie można sobie pozwolić na zastój i rutynę. Dlatego też ciągle zachęcam młodych oficerów do tego, aby nie przestawali się rozwijać, by się doskonalili, ale też by potrafili grać zespołowo. Nie ma u nas miejsca dla samotnych wilków, jest za to dużo przestrzeni na innowacyjne myślenie i nieszablonowe pomysły.

Musimy być kreatywni, bo nasz przeciwnik po drugiej stronie robi dokładnie to samo. Naszym zadaniem jest przewidywanie wszelkich możliwych scenariuszy ataków i przeciwdziałanie im.

Co oferujecie w zamian najlepszym?

Na pewno duże możliwości rozwoju. Jeśli ktoś osiągnął taki poziom, że w kraju brakuje już szkoleń dla niego, oferujemy mu możliwość szkolenia zagranicznego. Mogę z dumą powiedzieć, że w WOC mamy już wielu ekspertów na światowym poziomie.

Oczywiście duże znaczenie ma także aspekt finansowy. Choć zawsze podkreślam, że w wojsku pieniądze nigdy nie mogą być najważniejsze, zresztą nie znam żadnego miliardera, który dorobiłby się majątku w wojsku. Niemniej jednak podjęliśmy szereg kroków, by zapewnić godne warunki finansowe, zarobki na bardzo dobrym poziomie, tak by nasi pracownicy nie musieli szukać dodatkowych źródeł finansowania.

Natomiast nie ukrywam, że praca w WOC jest przede wszystkim dla tych, którzy chcą zrobić coś dobrego dla Ojczyzny, chcą poczuć, że są elementem czegoś większego, a ich praca realnie zmienia nasze otoczenie.

Nie mamy takich „zabawek” jak moi koledzy z jednostek Wojsk Lądowych czy Sił Powietrznych. Nasza praca nie jest może bardzo efektowna, ale zdecydowania bardzo efektywna. Naszą siłą jest intelekt i to w niego głównie inwestujemy.

Czy są jakieś sukcesy, którymi możecie się publicznie pochwalić?

Tak — sam fakt, że odkąd wybuchła wojna w Ukrainie, ilość ataków grup APT skierowanych na nasze systemy wzrosła ponad pięciokrotnie. Grupa APT tym się różni od zwykłych cyberprzestępców, że ci drudzy zwykle sięgają po „najniższy owoc”, a grupa APT dostaje konkretne zadania: na przykład wyciągnięcie sprecyzowanych informacji od polskich Sił Zbrojnych, i nie poddaje się, gdy jest zbyt trudno. Przez ostatnie kilka lat nasze zespoły zdążyły rozpoznać te grupy APT, poznać ich taktyki, techniki i procedury oraz skutecznie im przeciwdziałać.

Obecnie widzę pewną prawidłowość. Otóż grupy APT przekonały się, że nasze działania są na tyle skuteczne, że postanowiły skupiać swoją uwagę na podmiotach nieużytkujących systemów administrowanych i monitorowanych przez Wojska Obrony Cyberprzestrzeni. Tutaj też pozostajemy czujni i na bieżąco przekazujemy naszą wiedzę tam, gdzie istnieje ryzyko ataku.

Przed jakimi wyzwaniami obecnie stoicie?

To dokonanie cyfrowej transformacji Sił Zbrojnych i wykorzystanie najnowszych technologii do prowadzenia wymiany informacji i łączności. Dlatego też będziemy implementować w Wojsku Polskim najnowsze rozwiązania, takie jak 5G czy sztuczna inteligencja. Plany mamy bardzo ambitne.

Z doświadczenia wiem, że każdy chce być elementem zwycięskiego zespołu, więc naszym zadaniem jest być tym zwycięskim zespołem. Mam przed sobą także sporo wyzwań osobistych. Jako dowódca dążę do tego, żeby być lepszym od siebie samego z dnia poprzedniego, bo mam świadomość tego, jak wielki kapitał został mi powierzony. Działamy pod nieustanną presją czasu, w stresie, a to wymaga doskonalenia miękkich umiejętności. Cały swój czas poświęcam na to, by zoptymalizować procesy zachodzące w WOC i zbudować dobre, samowystarczalne środowisko.

Staram się odchodzić od typowego dla wojska systemu hierarchiczności, które zakłada, że najstarszy stopniem zawsze jest najmądrzejszy i nie można z nim polemizować. Tymczasem ja zachęcam moich współpracowników do tego, by zasięgali opinii młodszych oficerów, nim podejmą ostateczną decyzję. Umiejętne wykorzystanie specjalistycznej wiedzy naszych młodszych kolegów i koleżanek może okazać się kluczowe podczas prowadzenia operacji w cyberprzestrzeni. Oczywiście przełożony zawsze musi sam podjąć ostateczną decyzję, gdyż bierze za nią pełną odpowiedzialność, ale warto by przed jej podjęciem uwzględnił wiedzę i doświadczenie swoich współpracowników. 

Przede mną ciągle stoją wyzwania w zakresie przywództwa, znalezienia balansu pomiędzy bezpieczeństwem a funkcjonalnością systemów, doborem odpowiednich menadżerów, tworzeniem wyjątkowych zespołów a przede wszystkim budowaniem takiego środowiska pracy i kultury organizacyjnej, które umożliwią nam bycie dwa kroki przed przeciwnikiem.


gen. dyw. Karol Molenda. Dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. Pasjonat i ekspert obszaru cyberbezpieczństwa. Mianowany na stopień generała brygady w 2019 r. a na stopień generała dywizji w 2023 r. Współtwórca jednego z najbardziej zaawansowanych laboratoriów informatyki śledczej. Przewodniczy pracom międzynarodowych zespołów, które przeciwdziałają złośliwym operacjom w cyberprzestrzeni. Lider zmiany — autor wizji i koncepcji utworzenia Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, inicjator wdrożenia innowacyjnego modelu zarządzania zasobami ludzkimi w oparciu o standard NICE. Przywódca posiadający umiejętność budowania relacji międzynarodowych.

Od ponad ośmiu lat pracuje jako redaktorka, dziennikarka i copywriterka, a od niedawna dba o treści oraz rozwój portalu poświęconego branży IT. Autorka wywiadów, tekstów eksperckich, newsów.

Podobne artykuły