Wywiady

Nasza praca to ostatecznie to, czemu poświęcamy uwagę. Wywiad z Jakubem Jarzyńskim

jakub jarzyński

Szum informacyjny dopada każdego z nas, a można żyć inaczej. Z Jakubem Jarzyńskim rozmawiamy o tym, dlaczego warto odpuścić notoryczne sprawdzanie social mediów, rozpraszania się tylko po to, by na chwilę zaspokoić swoją ciekawość. Dlaczego warto zrezygnować z rozpraszaczy? Jak wprowadzić dietę informacyjną? Tego dowiecie się z tej rozmowy.

#top_oferta: Product Manager

Aplikuj

Powiedziałeś, że ścisła dieta informacyjna ułatwia skupienie na trudnych zadaniach. Rozwińmy tę myśl. Nie sprawdzasz social mediów? W ciągu dnia nie czytasz o tym, co dzieje się na świecie?

Psychiatra kliniczna i badaczka Dr Anna Lembke wyjaśnia zaburzenia dopaminy jako coś w rodzaju huśtawki. Jeśli równowaga przechyli się w jedną stronę, doświadczasz przyjemności, a jeśli w drugą – bólu. Mózg chce utrzymać równowagę na poziomie i zrobi wszystko, co w jego mocy, aby to osiągnąć.

Nie jestem pewny dokładnej daty, ale na pewno więcej niż 5 lat nie sprawdzam już, co się dzieje na świecie. Po takim czasie ta huśtawka jest inaczej wyregulowana. Przestaje nam brakować tych bodźców.

Moja żona jest w ten weekend u swojej przyjaciółki na Kaszubach. Rano po chwili czytania i śniadaniu nie miałem nic do roboty. Mróz i chmury za oknem z perspektywy mieszkania odstraszały. Gdybym korzystał z internetu, ani bym się obejrzał, a byłoby ciemno. A tak z nudów już przed 10 rano byłem w Parku Krajobrazowym na kilkugodzinnym spacerze. Po drodze obmyśliłem sobie i spisałem odpowiedzi na pytania do tej rozmowy.

Jak wprowadziłeś ten osobisty reżim dot. braku rozpraszaczy?

O ile pamiętam, zaczęło się od uczucia sprzeciwu wobec handlu moją uwagą. Mam przed oczami parę obrazów.

Przyjaciele z zagranicy nocują u nas w mieszkaniu. Jest środek gorącego lata i zostawili na noc otwarte drzwi. Rano mijając ich pokój, widzę, jak odwróceni do siebie plecami, patrzą każde w swój telefon, żeby od rana być na bieżąco.

Jeszcze w liceum nie mieliśmy internetu w telefonach. Na przerwach nie dało się nie rozmawiać ze wszystkimi naokoło. Parę lat później pracowałem już z ludźmi, którzy czekali przy biurku do 17, przeglądając telefony.

Na początek dość łatwo jest zacząć od niesprawdzania internetu do 10 rano. Z czasem można to przedłużyć na przykład do 14. Dzień pracy nie musi zaczynać się od nadrabiania wiadomości ze świata. W zamian może od tej jednej najważniejszej rzecz, jaką mamy tego dnia do zrobienia.

Patrzenie długo w mały ekran męczy. Kiedy zawężamy w ten sposób swoje pole widzenia, oddychamy inaczej. Przy książce albo w kinie co jakiś czas wzdychamy. Te głębsze oddechy od czasu do czasu są potrzebne, a skupienie wzroku na telefonie je blokuje.

Bez mediów społecznościowych zaczyna się przeglądać portale informacyjne. Bez portali informacyjnych miałem okres uzależnienia od wybierania rzeczy do kupienia.

Po wyeliminowaniu kolejnych tego typu przyzwyczajeń, siadając na kanapie, z braku lepszego zajęcia bierze się do ręki książkę. Tego już akurat nie ma potrzeby eliminować. Życie to ostatecznie to, czemu poświęcamy uwagę. Przeczytane książki zawsze wygrają z przejrzanym internetem.

Co z komunikatorem, który używasz w pracy? Nie zalicza się on do rozpraszaczy?

Słyszałem ostatnio takie trudne do przetłumaczenia sformułowanie: „I no longer want to stay on top of things. Instead, I want to get to the bottom of things.”

W „Zwiedzonych przez przypadek” Nassim Taleb mówi o różnicy między szumem a sygnałem. Szumem nazywa przypadkowe, nieistotne informacje lub zdarzenia, które mogą być mylnie interpretowane jako znaczące. Często mylimy szum (losowe układy) z sygnałem (precyzyjnie zamierzonym przekazem), co prowadzi do błędnych wniosków i decyzji.

Kiedy wiadomość na jakiś nowy temat przychodzi w momencie, kiedy jestem skupiony na czym innym, nie odpisuję z automatu. Zależy, z czym podejrzewam, że ktoś pisze. Nowe osoby w zespole mają priorytet. Tak samo ci, którzy mogą być zablokowani moim brakiem odpowiedzi, a wiem, że pracują nad czymś, co jest priorytetem zespołu.

Podobno angielskie słowo „priorytet” do połowy XX wieku nie miało liczby mnogiej.

Dopaminowa huśtawka wyregulowana na częste, łatwe nagrody skłania nas do szybkiego reagowania na wszystkie przychodzące wiadomości. Odpuszczenia chociaż na chwilę wymagającego wysiłku i skupienia problemu w nadziei na pozytywny bodziec po rozwiązaniu czyjegoś problemu.

Opowiedz o swoim podejściu do rozwiązywania złożonych problemów. Pokaż, jak z Twojej perspektywy wygląda praca w IT.

Z czasu nauki przed liceum najlepiej wspominam odrabianie prac domowych. Za namową rodziców rozwiązywałem też zadania przygotowujące do olimpiad matematycznych. Od poniedziałku do piątku spędzałem tak co najmniej godzinę w ciszy i pełnym skupieniu.

W pracy z kodem przez 98% czasu coś nie działa i nie wiemy dlaczego. W miarę jak rośnie nasze doświadczenie w zespole, tylko tego przybywa. W przeciągu kilku minut zdarza się, że do problemu, którego nie mogę rozgryźć, dochodzą spływające na Slacku od paru osób jednoczesne pytania, na które nie znam odpowiedzi. Jeśli nasza dopaminowa huśtawka krzyczy, bo od godziny nie dostaje pozytywnych bodźców, uczucie przeciążenia ilością trudnych do rozwiązania problemów wkrótce popycha nas do zmiany pracy.


Liczy się umiejętność skupienia na jednej rzeczy na raz. Pewna utalentowana programistka z mojego zespołu w trudnych momentach odwracała wzrok od monitora, żeby sięgnąć po kartkę i długopis.

Wydaje mi się, że osoby z sukcesem dostarczające działający kod mają pewną cechę wspólną. Są w stanie godzinami, a czasem całymi dniami z uporem szukać rozwiązań. Przerobienie kursów i uczestnictwo w bootcampach nie zawsze daje tę umiejętność.

Wkrótce uruchamiamy inicjatywę mającą zorganizować osobom po kursach warunki do dalszego rozwoju. Mam nadzieję, że w obecnych niesprzyjających Juniorom warunkach będzie to brakujący stopień między skończonym bootcampem a pierwszym zatrudnieniem. Więcej szczegółów wkrótce na mojej liście mailingowej jjrz.dev.


Jakub Jarzyński. Programista Java od czasu wersji 7. Aktualnie w startupie u progu starań o rundę B finansowania rozwija platformę Embedded Finance. Prowadzi zajęcia w ramach kursów dla nietechnicznych osób związanych z IT.

Redaktor naczelny w Just Geek IT

Od pięciu lat rozwija jeden z największych polskich portali contentowych dot. branży IT. Jest autorem formatu devdebat, w którym zderza opinie kilku ekspertów na temat wybranego zagadnienia. Od 10 lat pracuje zdalnie.

Podobne artykuły